START

UWAGA! 1 września 2014 (poniedziałek) sklep będzie czynny od godz. 11:00

UWAGA! Od 1 listopada 2014 nowa lokalizacja sklepu -
ul. Piłsudskiego 37/39 (róg Zielińskiego), Wrocław

 

Mamy zaszczyt zaprezentować kolekcję wyjątkowych motocykli sygnowanych marką JUNAK®. Są to nowoczesne, praktyczne i niedrogie maszyny, jednocześnie w pełni zaspokajające potrzeby miłośników motocykli. Przy ich doborze wykorzystaliśmy nasze trzydziestoletnie doświadczenie największego producenta części motocyklowych w kraju oraz zapał i umiejętności czołowego polskiego konstruktora – inżyniera Konrada Czwordona.

Rok 2013 jest rokiem przełomowym. W tym roku logo JUNAK opatrzone zostały nie tylko motocykle i motorowery, lecz dla wzmocnienia projektu „JUNAK WRACA NA DROGI” włączono do niego również skutery. Obecnie w ofercie JUNAKA znajduje się cała rodzina pojazdów od 50 do 650 cm3.

Prezentowana kolekcja wyróżnia się bardzo wysoką jakością spełniającą wszystkie obecne normy europejskie, co poświadczamy udzieleniem 24-miesięcznej gwarancji. Ponadto gwarantujemy wszystkim Klientom – zarówno podczas gwarancji, jak i po jej zakończeniu – stuprocentowe zabezpieczenie w części zamienne na terenie całego kraju w ciągu 24 godzin.


ROK 2012

Projekt reaktywacji marki Junak wkracza w drugi rok realizacji. Właściwie to bez fałszywej skromności można powiedzieć, że od dwóch lat z ogromnym impetem wbija się w obszar zarezerwowany dla tanich motocykli importowanych z Chin. Jeszcze do niedawna wydawało się, że nic wielkiego zdarzyć się tutaj nie może. Nic nie zapowiadało fajerwerków ani wystrzałowych rewelacji, tym bardziej zmian, które okazałyby się prawdziwą rewolucją. A jednak.

Wiosną 2010 pojawia się Super Nova. Awangardowym, diametralnie odmiennym designem modelu M-16 Almot deklaruje na jakim poziomie jakościowym ma przebiegać odbudowa legendarnej marki. Deklaruje jasno i czytelnie, a poziom usług i jakość produkcji bezbłędnie weryfikują dostępne w detalu pojazdy. M-16 robi piorunujące wrażenie. Trudno się dziwić, ponieważ w tym motocyklu wszystko jest inne. Stylistyka nadwozia zatrzymuje wzrok nawet najbardziej wymagających bikersów. Poziom wykończeń, spasowania elementów, jakość powłok lakierniczych i galwanicznych, gatunek armatury, każdy najdrobniejszy detal powalają perfekcją. Podobnie jak stylistyka również silniki montowane w Junakach nie znajdują odpowiednika w porównywalnej kategorii pojazdów. Zasilane wtryskiem i kontrolowane przez układ sond lambda oferują zaskakująco wysokie parametry jakościowe. Jako pierwsze jednostki łamią też magiczną barierę 250ccm.

Charakterystyczna pojemność to takie emocjonalne spoiwo łączące nowy projekt ze szczecińską legendą… jednocześnie ogromny krok w kierunku zbliżenia kategorii małych pojemności w stronę magicznej 500-tki.

W projekcie Junaka „nie ma lipy” i nie jest to kwestią przypadku. Efekt to pochodna kilkuletnich, sumiennych analiz rynku i przygotowań do przebojowego wdrożenia nowej polskiej marki.

Oczywiście polska marka Junak to nie tylko model M-16. Projekt jest odważny i finalnie zmierza do pełnego zagospodarowania obszaru tzw. tanich motocykli. Podstawowe założenie programowe skoncentrowane jest na stworzeniu możliwie uniwersalnej kolekcji elastycznie reagującej na zapotrzebowanie tego sektora. Misja projektu jest równie szczera i bezkompromisowa: „ za niewielką kasę możesz zostać właścicielem motocykla spełniającego wszystkie europejskie standardy w swojej klasie!

Brzmi jak poprawnie skonstruowany slogan reklamowy, ale konsekwentną realizację przesłania potwierdza tegoroczna oferta Junaka. Pomimo króciutkiej obecności na rynku, kolekcja 2012 zaskakuje bogactwem i wielokierunkowością propozycji. Poza rozpoznawalnymi już chopperami i nakedami dużo uwagi poświęcono kategorii stricte sportowej. Nowe motocykle są już nie tylko marketingową wariacją na temat ścigaczy… tym naprawdę można pojeździć bez kompleksów. Rozwiązania stylistyczne i technologiczne wynoszą Junaka daleko poza obowiązujące w tym obszarze standardy.

Warto również pamiętać, że zasilanie rynku nowymi atrakcyjnymi modelami to zaledwie niewielki odcinek całego projektu. Istotą zamysłu jest przeniesienie możliwie największego fragmentu produkcji do Polski wykorzystując rezerwy przerobowe Almotu.

W efekcie pod marką Junak produkowano by w kooperacji z Chinami starannie wyselekcjonowaną kategorię motocykli najlepiej wpisującą się w oczekiwania polskiego odbiorcy. Jednak aby skutecznie rzeźbić potrzebny jest odpowiedni zapas tworzywa.

W myśl zasady the winner takes it all w sezonie 2012 Junak dokonuje bezprecedensowego ataku na terytorium zarezerwowane dla najlepszych – szeroką bramą na rynek tanich motocykli wjeżdżają „dorosłe pojemności”. Dwie jednostki wyposażone w silniki o litrażu 650ccm i mocy 70KM adresowane są do dwóch głównych nurtów: zwolenników komfortowych motocykli turystycznych oraz szybkich i agresywnych maszyn o typowo sportowym charakterze. Czy się obronią przed mocną konkurencją? Czas pokaże.

Argumentem przemawiającym „na tak” jest wyjątkowo atrakcyjna relacja jakości do ceny. Nigdzie nie kupicie tak dopracowanego, nowego motocykla za tak niewielkie pieniądze! Pozostawmy jednak ocenę samym zainteresowanym nabyciem dobrej maszyny. W naszych rozważaniach bardziej istotnym pozostaje fakt, że nawet najwięksi sceptycy nie zarzucą teraz Junakowi ospałości i braku refleksu. Zamach na strefę dotąd szczelnie okupowaną przez „markowych” importerów można poczytywać za szaleństwo względnie dowód geniuszu strategicznego. Bardziej racjonalne byłoby uznanie w tym pokory wobec dyktatury wytrawnego i w pełni świadomego swoich oczekiwań rynku. Czy się to komu podoba, czy nie w okresie zaledwie dwóch lat marka Junak staje się pożądanym partnerem dla najbardziej wymagających odbiorców. Zwycięstwo zawdzięcza wyłącznie konsekwencji i restrykcyjnym wymogom jakościowym egzekwowanym na każdym etapie produkcji.

 

JUNAK - REAKTYWACJA

Na salonach grzmi. Zwolennicy tanich motocykli chodzą wręcz zauroczeni designem nowej wersji Junaka... takiej linii i technicznych rarytasów nie spodziewał się nikt po chińskich producentach. Nienaganny styl, osiągi przy uwzględnieniu niewielkiej pojemności wręcz fantastyczne, no i... cena. Naprawdę przyzwoity motocykl za naprawdę niewielkie pieniądze, to chyba najkrótsza i najbardziej trafna definicja nowej wersji Junaka.
Po drugiej stronie barykady ortodoksyjni wyznawcy oryginalnej, szczecińskiej wersji. Gdzieś, na marginesie odnotować też wypadałoby pojękiwania „zawodowych malkontentów”.
Oceniając zajwisko z boku, obiektywnie, trzeba przyznać, że swoim pojawieniem Junak wykrzesał w motocyklowym światku maleńką rewolucję. Bezdyskusyjnie obalił stereotyp pakujący wszystkie jednoślady wyprodukowane w ChRL do jednego wora pt.: „ tandeta”. Designem nowa wersja wprawia w podziw nawet wytrawnych motocyklistów.
Odnośnie walorów trakcyjnych trudno o jednoznaczną opinię. Zdecydowanie mało mamy przesłanek popartych jazdami testowymi, zwłaszcza w zmiennych warunkach pogodowych. Zbyt wcześnie też na autorytatywne osądy użytkowników. Uwzględniając jednak doświadczenia importera – firmy Almot – oraz zaangażowanie w projekt rewitalizacji marki prezesa firmy Pana Mikołaja Sibory, możemy być pewni, że wszytko zostało zapięte na ostatni guzik.
Korzystając z okazji wizyty w Gniewkówcu, postanowiliśmy podzielić się informacjami pochodzącymi ze źródła.

Minął drugi sezon od debiutu nowej wersji Junaka. Mam na myśli model M-16, jak ocenia Pan z pozycji importera zainteresowanie motocyklem?

M-16 bezdyskusyjnie jest flagowym modelem w ofercie Junaka. Motocykl perfekcyjnie dopracowany w każdym detalu, adresowany do odbiorcy dojrzałego, stawiającego na styl i indywidualizm. Jestem pewien, że w segmencie jednośladów importowanych z Chin nie ma na polskim rynku konkurentów pod względem jakości, designu i parametrów technicznych.
Do realizacji projektu „Junak wraca na drogi” od początku podchodziliśmy bardzo poważnie, zachowując jednak odpowiedni margines bezpieczeństwa. Zakontraktowaliśmy niewielką partię sondażową wersji M-16, tymczasem zainteresowanie motocyklem przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Cały zapas przewidziany na rok 2010 został sprzedany w zaledwie kilka dni!
W tym roku przygotowaliśmy się stosownie do oczekiwań rynku i motocykle były dostępne w sprzedaży przez cały sezon. Dodam nieskromnie, że uzyskaliśmy kilkuset procentowy wzrost sprzedaży tego modelu i podobnie jak w poprzednim sezonie wyczyściliśmy magazyny do zera.

Jednak projekt reaktywacji marki nie ogranicza się tylko do model M-16. Pełna oferta rynkowa to kompozycja uwzględniająca wszechstronne oczekiwania klienta detalicznego. Jaki model z palety Junaka cieszy się największym powodzeniem?

Jak wspomniałem na wstępie rozmowy, powrót Junaka traktujemy bardzo poważnie. Prace przygotowawcze rozpoczęliśmy od wnikliwej analizy oczekiwań polskiego odbiorcy oraz możliwości technologicznych rynku azjatyckiego. Dzisiejsza oferta detaliczna jest wypadkową tych właśnie badań.
Głównym założeniem projektu było zbudowanie takiej oferty jednośladów, która najlepiej wkomponuje się w oczekiwania rynku, jednocześnie gwarantując wysoki poziom jakości przy rozsądnych pułapach cenowych.
Naszą kolekcję otwierają jednostki o pojemności 49ccm adresowane do najmłodszych motocyklistów. Motorowery Junak 901 i 901 SPORT stanowią fantastyczną alternatywę wobec wszechobecnych skuterów. Większe koła doskonale sprawdzają się w terenie, a manualne skrzynie biegów zdecydowanie lepiej przygotowują do eksploatacji „dorosłych” motocykli. Przyznaję, że liczymy na to, iż debiutanci zadowoleni z jakości i możliwości naszych 50-tek pozostaną wierni marce i przesiądą się na Junaki o większych pojemnościach.
Kolejny przedział to popularne silniczki 125ccm. Tutaj proponujemy cztery wyjątkowo wdzięczne i funkcjonalne jednostki. Zaczynając od modelu 121 i 122 o zdecydowanie klasycznej linii konstrukcyjnej do wersji 123 oraz 122 SPORT – maszyn pozwalających rozpocząć przygodę z motocyklem o sportowym charakterze.
W kategorii 250ccm z wyjątkowo ciepłym przyjęciem spotkała się nasza tegoroczna premiera: Junak M-25. To naprawdę rewelacyjna oferta. Proszę zwrócić uwagę, że za kwotę 8999zł. można nabyć motocykl z silnikiem chłodzonym cieczą i zasilanym układem wtrysku paliwa.
Serię 350-tek otwiera doskonale znany model M-16, motor, który designem dotrzymuje kroku najlepszym światowym trendom w kategorii chopper. Na marginesie dodam, że motocykl doskonale przyjął się na rynku amerykańskim i zachodnioeuropejskim.
Model M-11 to z kolei wersja wygodnego cruisera, motocykla bardziej masywnego i oferującego większy komfort podróżowania – również na długich dystansach.
Pulę zamyka wersja M-20 klasyczny motocykl turystyczny uniwersalnego przeznaczenia.
Sądzę, że istotną jest informacja, iż jest to naprawdę duży jednoślad, potrafiący sprostać oczekiwaniom również wyższych i bardziej masywnych motocyklistów.
Proszę zauważyć, że jako pierwsza firma w Polsce rozszerzyliśmy ofertę motocykli z chińskim rodowodem do jednostek o pojemności 320ccm. Konstruując ofertę, dołożyliśmy wszelkich starań, aby każdy zainteresowany zakupem nowego Junaka znalazł w nim coś własnego, bez mała osobistego...
Myślę, że się udało. Odwiedzają nas zwolennicy jazdy „kontemplacyjnej”, poszukujący „tego jedynego” choppera bądź crusiera. Wyjeżdżają zakupionymi maszynami zadowoleni miłośnicy motocykli turystycznych. Ufam, że szukający mocniejszych wrażeń „sportowcy” również nie powinni być rozczarowani.
Na pytanie, który model cieszy się największym zainteresowaniem będzie mi naprawdę trudno odpowiedzieć. Wszystkie wersje Junaka spotkały się z uznaniem i sporym zainteresowaniem tak klientów detalicznych, jak i dealerów. Najszybciej sprzedaliśmy egzemplarze modelu 901 SPORT. Po premierowej prezentacji, wiosną br. wszystkie jednostki rozeszły się w ciągu jednego tygodnia.
Sukces tego modelu rozbija dość silnie zakorzeniony stereotyp. Otóż dowodzi niezbicie, że odbiorca nie oczekuje od marki Junak kontynuowania tylko i wyłącznie wizerunku motocykla o linii klasycznej... klient detaliczny okazuje się być otwarty również na Junaki w nowoczesnej, sportowej odsłonie.

Czy w efekcie analiz sprzedaży możemy się spodziewać zmian w ofercie marki Junak? Mam na myśli wprowadzenie nowych rozwiązań, modeli, wycofanie któregoś z dotychczasowych etc.?

Dwa lata obecności nowego Junaka były dla nas cenną lekcją. Cały czas jesteśmy otwarci na wszelkie informacje i sugestie napływające z sektora motocyklowego. Ewoluujemy razem z naszymi maszynami, dostosowujemy się do oczekiwań, staramy się reagować na wszystkie sygnały pochodzące od użytkowników zakupionych u nas pojazdów. Jesteśmy elastyczni i gotowi na zmiany, to nasza siła.
W tym sezonie zaskoczyło nas ogromne zainteresowanie motocyklami sportowymi.
Przystępując do realizacji projektu staraliśmy się zbudować solidną markę w oparciu o wzorce klasyczne, jednak preferencje klientów błyskawicznie zweryfikowały nasze zamiary. Chcąc być atrakcyjnym partnerem w tej branży, trzeba mieć wyjątkowo wyostrzony zmysł handlowy, tutaj decyduje wyłącznie klient, nie sentymenty.
Ofertę na nadchodzący sezon chciałbym wzbogacić przede wszystkim modelami typowo sportowymi. Prawdę mówiąc, od wielu miesięcy trwają zaawansowane prace nad wprowadzeniem dwóch nowych pozycji. Mam nadzieję, że uda nam się zaprezentować nasze nowalijki już wiosną 2012 roku.
Zapewniam, że obie propozycje będą sporym zaskoczeniem dla zwolenników tego typu motocykli.

Jak ocenia Pan poziom jakości motocykli sprzedawanych pod marką Junak? Jaki jest współczynnik awaryjności oraz reklamacji w stosunku do ilości sprzedanych pojazdów? Kilka słów na temat przygotowania motocykli do sprzedaży. System kontroli produkcji w Chinach, kontrola przed wprowadzeniem pojazdu do detalu.

Myślę, że większość sympatyków motocykli w Polsce trafnie identyfikuje Junaka z firmą Almot. Natomiast Almot to historia nienagannej jakości sukcesywnie budowanej przez ostatnie 30-lat. Import jednośladów – podobnie jak reaktywacja marki Junak – to jedynie wąski fragment naszej działalności. Brand stanowiący element rozwoju stabilnej firmy, a nie szukanie intratnego źródła dochodu przez początkującego przedsiębiorcę. Chcę tutaj wyraźnie zaznaczyć, że nasza działalność w branży motocyklowej bazuje na solidnym fundamencie finansowym, wspartym wieloletnim doświadczeniem w dziedzinie metalurgii.
Poza tym, to właśnie solidnością i wyjątkową dbałością o jakość produktu zdobyliśmy niezwykle wymagający i stabilny rynek Europy Zachodniej. Na dzień dzisiejszy 85% naszej produkcji trafia na rynki zachodnie, głównie niemiecki.
Proszę zwrócić uwagę, że jako jedna z nielicznych polskich firm nie ubiegamy się, o tak modny obecnie, status taniego producenta. Staramy się być uczciwi wobec naszych klientów i szanować ich pieniądze. Konsekwencją ciągłego podnoszenia poziomu jakości jest, niestety, wzrost ceny. Proszę nie ufać ludziom, którzy obiecują dostarczyć maksimum jakości za minimum ceny... to wbrew naturze i logice.
Jak pokazują statystyki serwisowe nasza dbałość o jakość znajduje swoje odzwierciedlenie w ilości napraw. Awarie zdarzają się sporadycznie i najczęściej wynikają z niewłaściwej eksploatacji pojazdu, chociaż spotykamy również usterki fabryczne. Dysponujemy solidnym zapleczem części zamiennych, więc wszystkie mankamenty usuwane są praktycznie na poczekaniu.

Przystępując do budowy biznesplanu związanego z reaktywacją Junaka, musieliśmy zdecydować się na określony kierunek działania: albo wprowadzimy na rynek kolejny „uniwersalny” motocykl o jakości niższej niż cena jego zakupu, wykorzystując siłę handlową legendarnego logo, albo nastawimy się na autentyczną odbudowę zasłużonej marki, nastawiając się na wiele lat pracy nad jakością oraz ostateczną wersją produktu.

Dwa lata przed sprowadzeniem do Polski pierwszego motocykla posiadaliśmy już rozległą wiedzę na temat jakości poszczególnych komponentów i podzespołów, z których zbudowaliśmy nasze Junaki. Dało nam to pewność, że pierwsze motocykle trafiające na krajowy rynek pod marką Junak nie przysporzą nam wstydu, a nabywcom rozczarowań.
Cykl produkcyjny w Chinach jest nieprzerwanie monitorowany przez nasze firmowe zespoły kontrolne. Korzystając z opinii naszych serwisantów, eliminujemy również na etapie produkcji wszelkie usterki fabryczne i wady konstrukcyjne.

W tym roku, chcąc zagwarantować najwyższą dostępną jakość – oraz kontrolę montażu – zdecydowaliśmy, że wszystkie jednoślady o pojemności powyżej 125 ccm będą składane wyłącznie w Polsce z importowanych podzespołów.

Każdy motocykl montowany jest pod ścisłym nadzorem inż. Konrada Czwordona oraz przed opuszczeniem magazynu podlega obowiązkowemu przeglądowi zerowemu.

Proszę zaufać naszemu doświadczeniu. Skoro zyskaliśmy ogólnoeuropejskie uznanie i renomę jako producent podzespołów dla przemysłu motoryzacyjnego, a co ważniejsze utrzymaliśmy ją przez okres ponad trzydziestu lat, sądzę, że poradzimy sobie również z zaopatrzeniem naszych klientów w szeroką gamę oryginalnych i niezawodnych motocykli.

Jak wygląda procedura reklamacyjna? Kiedy pojazd zostaje wymieniony na nowy - i czy były takie wypadki, a kiedy poddawany jest naprawom serwisowym?

Motocykle w przypadku awarii standardowo kierowane są do najbliższej stacji serwisowej. Każda reklamacja zgłaszana jest natychmiast do centrali naszej firmy. Tego samego dnia dział kontroli jakości decyduje o tym, czy naprawa zostanie przeprowadzona w punkcie serwisowym, do którego trafił motocykl, czy też pojazd zostanie przekierowany do serwisu firmowego. W drugim przypadku nasi fachowcy mają okazję bezpośrednio zapoznać się z przyczyną awarii oraz jej bezpośrednimi skutkami. To bezcenny materiał szkoleniowy.
Motocykle dostarczane są do siedziby firmy już na drugi dzień po zgłoszeniu awarii. Taka procedura gwarantuje, że czas naprawy motocykla nie przekroczy jednego tygodnia. Śmiało możemy sobie pozwolić na transportowanie uszkodzonych jednostek na koszt firmy, ponieważ są to przypadki naprawdę wyjątkowe i sporadyczne.
Powtórzę po raz kolejny. Powrót Junaka traktujemy wyjątkowo poważnie i z pełnym zaangażowaniem. Założyliśmy, że będzie to proces wieloletni, więc staramy się możliwie najlepiej przygotować do realizacji projektu, również budując bazę doświadczeń i informacji technicznych.

Ile funkcjonuje autoryzowanych punktów serwisowych i gdzie są zlokalizowane? Jakie kryteria doboru stosuje firma wobec warsztatów ubiegających się o autoryzację?
Jakie wymogi stawiane są dealarom Junaka?

Przede wszystkim każdy punkt dealerski jest równocześnie autoryzowanym punktem serwisowym. Nie można zostać sprzedawcą Junaka, nie posiadając odpowiedniego zaplecza serwisowego. To jedno z zasadniczych kryteriów w doborze naszych partnerów zajmujących się regionalną dystrybucją motocykli.
Profesjonalizm bezwzględnie wymaga narzucenia odpowiedniego reżymu jakościowego.
Narzucenia, ale również skutecznego i bezkompromisowego egzekwowania przyjętych norm. Tego samego wymagamy od siebie i ludzi reprezentujących naszą markę – profesjonalizmu!
Brzmi groźnie, ale w praktyce dotyczy to respektowania kilku prostych, elementarnych zasad gwarantujących naszym odbiorcom bezawaryjną – i bezstresową – eksploatację motocykli marki Junak.
Szczegółowe informacje o punktach dealersko-serwisowych dostępne są na naszych stronach internetowych.

Wprowadzenie motocykli na rynek zostało poprzedzone informacją o reaktywacji kultowej marki. Jak z perspektywy dwóch lat wyglądają przygotowania do realizacji projektu. Pytam czy jest szansa na uruchomienie produkcji podzespołów lub akcesoriów na terenie Polski. Jakie ma Pan w tej kwestii plany na najbliższe lata?

Pierwsze rozważania związane z powrotem Junaka pojawiły się już kilka lat temu. W początkowych zamierzeniach planowaliśmy wznowienie produkcji tych motocykli w Polsce, jednak rodzime realia okazały się bezlitosne. Rzetelny biznesplan sprowadził nas na ziemię, rozwiewając marzenia o podobnej inwestycji.
Nakłady związane z uruchomieniem fabryki motocykli oraz zakupem maszyn niezbędnych do ich produkcji to kwoty sięgające kilkudziesięciu milionów złotych...
Minimalna wielkość produkcji gwarantująca zwrot inwestycji, musiałaby przekroczyć poziom 20.000 sztuk jednośladów. Aby uzmysłowić czytelnikom realny rząd wielkości informuję, że poziom sprzedaży wszystkich marek nowych motocykli nie przekracza 11.000 sztuk. Niestety, matematyka jest nieubłagana.
Jedynym sensownym rozwiązaniem na dzień dzisiejszy jest przeniesienie produkcji części silnikowych do Polski – przede wszystkim wykorzystanie mocy przerobowych firmy Almot – oraz uzupełnienie konstrukcji o komponenty importowane od aktualnych dostawców. Pozwoli to przejąć pełną kontrolę nad jakością składanych maszyn, a także zagwarantuje większościowy udział w ostatecznym procesie wytwarzania.
Nie ukrywam, że ostatnie miesiące naszej pracy poświęciliśmy głównie przygotowaniom do wprowadzenia tego projektu w życie.

Wiem, że toczyły się prace projektowe - a nawet wstępne warsztatowe - nad zastosowaniem w motocyklu silnika o większej pojemności. Koncepcja ze wszech miar słuszna, bowiem od kilku lat wyraźnie odczuwalne jest zapotrzebowanie na tani motocykl o pojemności powyżej 500ccm.
Na jakim etapie jesteście Panowie z przygotowaniami na dzień dzisiejszy?

Od zeszłego roku pracujemy nad wprowadzeniem silnika o dużej pojemności do motocykli Junak. Mam nadzieję, że już w przyszłym sezonie taki motocykl pojawi się w naszej ofercie. Póki co, jest za wcześnie na ujawnienie szczegółów tej koncepcji, ale zapewniam, że będzie to spora niespodzianka.

Wprowadzenie na rynek motocykli pod marką Junak wzbudziło sporo kontrowersji. Wśród jednych zachwyt, wśród drugich święte oburzenie. Jak oceniacie – jako sprawcy zamieszania - atmosferę wokół Junaka? Podobno motocykle cieszą się tak wielkim powodzeniem, że tworzą się już internetowe społeczności posiadaczy nowych Junaków?

To prawda, ale takie są konsekwencje obcowania z legendą. Nie oznacza to wcale, że powstałe zamieszanie odbieram negatywnie. Junak ponownie żyje, raz na polskich ulicach, dwa w świadomości większości rodzimych motocyklistów.
Ta marka od dawna budzi wiele pozytywnych skojarzeń, wspomnień, motywuje do realizacji marzeń. Identyfikuje również najlepsze strony polskiej motoryzacji.
Najwięcej emocji wywołuje zawsze pytanie o kraj z którego importujemy motocykl.
Decyzję o sprowadzeniu, najpierw motocykli, a następnie komponentów z Chin wyjaśniłem odpowiadając na poprzednie pytanie. To była jedyna droga, aby zapoczątkować proces reaktywacji marki. Od czegoś musieliśmy zacząć. Emocje z tym związane są żywe, ale też podzielone symetrycznie.
Szukanie oszczędności w procesie produkcyjnym poprzez kooperację z fabrykami azjatyckimi jest w dzisiejszym biznesie zjawiskiem powszechnym i nie dziwi już nikogo.
Wiadomo, że o sukcesie przedsięwzięcia decyduje ekonomia, a ta nie zaprząta sobie głowy geografią. Zadaniem importera jest wyszukanie rzetelnego producenta i wyegzekwowanie odpowiedniego standardu jakościowego, klient ma otrzymać niezawodny produkt końcowy w relatywnej cenie.
Proszę prześledzić politykę kooperacji Peugeota czy Piaggio. Jeszcze nie tak dawno nikt nie przypuszczał, że tak renomowane marki zdecydują się produkować w Chinach. Podobnie Benneli, jestem przekonany, że wielu użytkowników tych doskonałych jednośladów nie ma bladego pojęcia, że ich ulubiona marka od kilku lat należy do chińskiego koncernu.
Negatywne oceny takich procesów lęgną się na bazie przesądów, stereotypów i bezzasadnych uprzedzeń w miejsce rzetelnej wiedzy ekonomicznej.
Klientom zdecydowanym na jazdę nową wersją Junaka staramy się dostarczyć motocykle w jakości na tyle dobrej, na ile pozwala cena za jaką je sprzedajemy. Proszę zestawić ceny podobnych modeli u japońskich producentów, następnie proszę również ocenić różnice w osiągach i parametrach technicznych. O ile właściwości jezdne będą zbliżone, o tyle ceny są ciągle nieporównywalne.
Internetowe grupy użytkowników Junaka również dowodzą sporej popularności naszych pojazdów. Internauci wymieniają się doświadczeniami, wrażeniami z eksploatacji oraz pomagają sobie w kwestiach technicznych. Najważniejsze jednak jest to, że są dumni z posiadania motocykla tej marki.
Zwolennicy starej, szczecińskiej wersji motocykla także nie powinni mieć do nas pretensji. Nie tworzymy tandetnych kopii kultowego oryginału, nie próbujemy też odtwarzać historii. Reaktywując markę, staramy się wszelkimi dostępnymi środkami doprowadzić do wznowienia produkcji motocykli w Polsce.

Przez cały okres wdrażania marki – do dnia dzisiejszego włącznie – mamy do czynienia z bardzo oszczędną w formie promocją motocykli. Reklama nie jest agresywna, ograniczona jedynie do kilku nośników branżowych. Nie sądzę, aby wynikało to z oszczędności... w czym więc tkwi istota strategii?

Okres pierwszych dwóch lat to czas, w którym całą energię przeznaczyliśmy na zaprojektowanie możliwie pełnej oferty motocykli o pojemnościach silnika do 500ccm. Równolegle trwał proces budowania partnerskiej sieci dystrybuującej nasze pojazdy. Dzisiaj ciągle jesteśmy na początku drogi, cały czas pracujemy nad korektami oferty, sporo inwestujemy również w modernizację systemu sprzedaży i obsługi posprzedażowej. Tak jak wspomniałem, proces odbudowy marki Junak to projekt długofalowy, obliczony na wiele lat.
Od początku staraliśmy się unikać reklamy agresywnej, opartej na zgrabnych sloganach uderzających w podświadomość. Może to pomysł ryzykowny, ale chcę, aby główną reklamę stanowiły same motocykle ponownie pokonujące polskie drogi.
Myślę, że do bardziej intensywnej kampanii przystąpimy w chwili konkretnego umocowania marki na rynku. Wtedy również większy nacisk położymy na promocję określonych modeli niż samej marki. Marka Junak zawsze potrafiła obroniła się sama!

Co ma Pan do powiedzenia posiadaczom motocykli, a przede wszystkim tym, którzy jeszcze „dojrzewają” do decyzji dokonania zakupu motocykla marki Junak?

Posiadaczom motocykli Junak chcę serdecznie podziękować za okazane nam zaufanie
i życzliwość. Jednocześnie życzę wszystkim, tyle satysfakcji czerpanej z eksploatacji naszych jednośladów, ile nam daje praca nad reaktywacją tej zasłużonej marki.
Zainteresowanych zakupem gorąco zachęcam do odwiedzania naszej strony internetowej:
www.junak.com.pl, gdzie znajdą szczegółowe specyfikacje, opisy, a także adresy punktów dealerskich. Zapraszam również do naszych salonów, gdzie można szczegółowo zapoznać się z naszą ofertą.
Ze swojej strony mogę obiecać, że dołożymy wszelkich starań, aby nowy Junak okazał się godnym następcą swojego szczecińskiego protoplasty.